poniedziałek, 24 września 2012

przeczucie

coś czuję, że w najbliższym czasie wszystko się spieprzy, widzę, że ona sobie nie radzi i nie wiem czy kiedykolwiek sobie poradzi z tym jaki jestem, nie oczekuję tego od niej, chcę tylko jej szczęścia i niczego więcej, nie chcę jej już ranić, skoro nie pomyślałem o ty zanim ją w sobie rozkochałem to chcę o tym pomyśleć teraz, w tej chwili, żeby w końcu mogła być szczęśliwa, bez kłamstw, bez zdrad, by żyła w zgodzie i czuła się bezpieczna przy ukochanej osobie, przy mnie się tak nie czuła nigdy, nawet przed poznaniem prawdy o mnie, nie, nie przekreślam wszystkiego przez to, że nie jestem takim mężczyzną jakim bym chciał być już od urodzenia, nie przekreślam tej miłości, ja po prostu nie widzę w sobie plusów, przed oczami mam tylko wady swojej osoby i nie jestem w stanie tego zmienić. a ona? jak wiadomo nikt nie jest idealny, ale ona jest idealną osobą w moich oczach, taką która zasługuje na coś więcej, na wszystko to co najlepsze. chciałbym po prostu zniknąć, ale ona mi nie pozwala, dlaczego.. skoro po czasie na pewno byłoby lepiej, zawsze jest.. chyba.. choć po ostatnim razie nie było, ale teraz to jest inną sytuacją, zupełnie inną.. już tylko ją kochało, a ona i tak zawsze była ze mną, pierdolony rok i gdybym jej nie zostawił to były by już prawie dwa lata, a tak od wakacji zaczęliśmy od nowa, a teraz poznała prawdę o mnie, a przecież w lipcu mogłem jej wale nie odpisać tylko olać, tak jak roiłem to na początku i byłaby teraz szczęśliwa i nie płakała.. tylko uśmiechała, tak ślicznie jak zawsze.. i cieszyłaby się każdą sekundą życia, a tak..? tak nie cieszy się wcale.. może miną mi te myśli, ale na dzień dzisiejszy marzy mi się tylko aby usnąć i już się nie obudzić, pozwolić jej zapomnieć, wymazać chwilę związane ze mną, bo ta byłoby najlepiej..

a to kocham...

Birdy - People Help The People


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz